Rozegraliśmy bitwę dywizyjną, moi Kozacy (54PS) przeciwko Koroniarzom Swawolnika (36PS). Jak widać różnica w punktach siły była spora. Graliśmy na zmodyfikowane dywizyjne zasady, z 40cm strefą rozstawienia i wybieranymi zadaniami do wykonania (były tajne). Koroniarze będąc stroną broniącą się musieli wystawić także obóz.
Co do samych sił to przedstawiało się to następująco:
Kozacy: siły główne - doborowy pułk kozacki (19PS), dwa pułki kozackie (11 i 4PS) oraz czambuł Tuhaj Beja(11PS). Do tego dołożyłem artylerię, 4 podstawki plastunów oraz 2 podstawki harcowników. Dywizja koronna: doborowy pułk jazdy (12PS), pułk jazdy koronnej (11PS), pospolite ruszenie ziem ruskich (2PS) oraz regiment piechoty cudzoziemskiej nowego typu (4PS). Do tego artyleria dywizyjna, jedno działo średnie oraz dwa lekkie.
Koroniarze mieli się bronić toteż na polu bitwy znalazły się dodatkowe tereny. Po stronie sił sprzymierzonych na zwiad został wysłany czambuł tatarski, Koroniarze zwiadu nie wysłali. Mały pułk kozacki został wystawiony do zasadzki, natomiast Tatarzy do dalekiego obejścia.
Po rozstawieniu sytuacja wyglądała następująco:
Dwa pułki kozackie rozciągnęły się w linię opartą o tereny. Pułk kozacki wykonał także forsowny marsz - ten najbardziej po prawej stronie, on miał uderzać w stronę polskiego obozu.
Obawiałem się że Polacy będą próbowali mnie objechać i uderzyć na moje tyły, toteż zagajnika po prawej stronie stołu broniła duża grupa kozaków rejestrowych ze wsparciem artylerii.
Siły kozackie ruszyły ostro do przodu, na ostrzał artyleryjski wystawiąjąc czoła taborów.
Do walki miało dojść po lewej stronie, Polacy zbliżyli się do wioski przez którą nacierały dwie spore roty mołojców przy wsparciu harcowników i taboru.
Zasadzka ze zwiadu i dalekie obejście okazały się kiepskim pomysłem, ponieważ Koroniarze obstawili wszystkie tereny po swojej stronie. Mały pułk kozacki musiał wyjść z zasadzki po swojej stronie. Kozacy wyszli z wioski i ruszyli do ataku, walki trwały tam długo z mieszanym wynikiem, raz górą byli Polacy a raz Kozacy.
Niestety nie było widać w dalszym ciągu Tuhaj Beja mającego uderzyć z dalekiego obejścia.
Na środku pola bitwy silny oddział pancernych pogonił mołojców, ale w pościgu trafił na rejestrowych i przegrał to starcie.
Walki po trzech turach przyniosły już spore straty. Po stronie kozackiej straty ponosił pułk za 11 PS który ciągle był w ogniu i walczył zaciekle z Polakami.
Kozakom udało się także rozbić działa na wzgórzu, niestety potem zostali przegonieni przez jazdę kozacką i pancernych.
W końcu też zjawił się Tuhaj Bej - także dalekie obejście nie wypaliło i cały czambuł wyjechał na tyłach sił kozackich, tam gdzie było najwięcej walk i ostro ruszył do przodu.

Pojawienie się Tuhaj Beja wpłynęło znacząco na siły koronne - pospolite ruszenie uciekło powodując ucieczki także dwóch pozostałych pułków jazdy koronnej. Po stronie kozackiej uciekł pułk który walczył przed wioską, siły główne Kozaków pozostał prawie nietknięte.
Bitwa zakończyła się więc zwycięstwem 11:0 dla Kozaków. Dzięki przedłużeniu strefy rozstawienia do walki doszło już w 2 turze gry. Armia piechotna mogła bez problemu nacierać na przeciwnika. Jednak ilość to podstawowy atut Kozaków. Blokada sił przeciwnika i niemożność objechania ich zdały rezultat. Jak widać kluczową rzeczą okazała się także obecność Tuhaj Beja na polu bitwy. Wystawienie zwiadu i jego wygranie spowodowało niestety tylko przydatność forsownego marszu - przydałoby się więc gdyby zasadzkę czy dalekie obejście można było zmienić na inne forsowne marsze ponieważ przy dużych siłach nie ma po prostu gdzie tego wystawić.
Takie modyfikacje zasad dają lepszą frajdę z gry i gorąco je polecam :-)


















































