czwartek, 11 kwietnia 2013

Gdański dowódca

Dzisiejszy wieczór przeznaczony został na pomalowanie podstawki gdańskiego dowódcy. Co dalej u mnie z tą armią gdańską - zobaczymy co czas przyniesie. Teraz mogę spokojnie maziać przy najemnej rajtarii zapożyczonej od Szwedów. Na muszkieterów miejskich i konną milicję przyjdzie jeszcze kiedyś czas :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz