niedziela, 17 lutego 2013

Krakowski turniej OiM

16.02.2013 odbył się kolejny turniej OiM w Krakowie, uświetniony przez obecność graczy z odległego Mazowsza. Było świetnie, organizacja jak zwykle pierwsza klasa, tak samo jak atmosfera panująca na turnieju. Szkoda tylko, że było mało lokalnych graczy. Nawet udało mi się zdobyć drugie miejsce i pierwszy raz w życiu powalczyć przeciwko Kurlandii i Gdańskowi.
Udało mi się pstryknąć kilka fotek (dosłownie, kilka). Jak trzeba myśleć o grze to ciężko zajmować się także pstrykaniem :)

Końcowa klasyfikacja:
1. Olbracht RON 15 (28)
2. Pnzr KOZ 12 (16)
3. Swawolnik RON 12 (12)
4. Cichy KUR 10 (18)
5. Pug SWE 10 (14)
6. Orris GDA 9 (16)
7. Corsarii SWE 5 (2)
8. Gregx - rezerwa

Ogólny pogląd na miejsce turniejowe

Atak Kozaków na gdańską wioskę

Kozacy już w wiosce 


Walka patrolu RON z Kozakami

Na horyzoncie widać pancernych, oj będzie ciężko

Rajtarzy i muszkieterzy w kurlandzkiej służbie

Dragoni dyneburscy w lasku, a pod laskiem.. spanikowani mołojcy!

Nie chcą się dać wystrzelać

Lehnsfahne przekraczają bród

środa, 6 lutego 2013

Esauł

Żeby nie było monotonnie i nudno, że ciągle mołojcy to dzisiaj będzie nowa podstawka z esaułem. Malowanie mołojców w toku, ale tutaj wstrzymam się ze zdjęciem aż będzie gotowa co najmniej 12-podstawkowa rota :)




wtorek, 5 lutego 2013

Kozacy rejestrowi

Dzisiaj miałem malować także mołojców, ale dla urozmaicenia zabrałem się za rejestrowych. Ot i kolejna sotnia poprawiona - kozacy rejestrowi na bagnistym terenie, świeżo po przejściu na stronę buntowników.



poniedziałek, 4 lutego 2013

Sotnia mołojców

Czas na kolejne "odmalunki" - dzisiaj poprawiłem całą sotnię, czyli cztery podstawki mołojców. Nie poprawiałem jedynie chorągwi, została w stanie w jakim ją zostawiłem kiedyś. W kolejce jeszcze tylko 24 kolejne takie podstaweczki, że o kozakach rejestrowych już nie wspomnę. Na całe szczęście malowanie piechoty idzie w miarę szybko i sprawnie, tak więc wyznaczam sobie dzienny plan - kolejne cztery podstawki na jutrzejszy dzień! :-D

Tak wyglądają od frontu,

a tak od tyłu.


Plastuny - wersja druga, poprawiona :)


Dawno nie było nic na blogu - czas powrócić do dobrej tradycji wrzucania tu zdjęć figurek. Tym razem jednak nie będzie nic nowego bo wzięło mnie na poprawianie starych błędów malarskich (a wszystko przez turnieje OiM, bo człowiek naogląda się tam pięknie wymalowanych armii a potem stwierdza, że swoje są brzydkie) - na pierwszy ogień poszli kozaccy zwiadowcy czyli plastuni (krótko mówiąc to ci którzy jeśli są w bitwie to są zbędni, a jak ich nie ma to się akurat okazuje że by się jednak przydali ;-) ) No więc mały wash, lekki drybush i nagle figurki jakby wyładniały. W kolejce do poprawek mołojcy i ciężka rajtaria szwedzka, którą wczoraj użyłem po raz pierwszy w grze - de facto to chyba formacja o najwyższych statystykach jaką przyszło mi do tej pory dowodzić.